Paralaksa tła

Mój pierwszy raz… z zakupami na raty

Mówi się, że pierwszy raz nigdy nie jest satysfakcjonujący. Że dla kobiety to ból, a dla faceta nerwy i stres. Mam nadzieję, że w przypadku mojego pierwszego razu będzie inaczej, że będzie miło, przyjemnie i bezstresowo. Bo jakiś czas temu miałem okazję po raz pierwszy kupić coś na raty.

Ja wiem, że pewnie zdecydowana większość ludzi na raty kupowała już coś nie jeden raz. Ja jednak nie miałem okazji, a to dlatego, że albo miałem kijowe dochody, albo miałem śmieciowe umowy, albo były jeszcze jakieś inne problemy. Prawdę mówiąc jest jednak coś jeszcze. Mam taki charakter, że zawsze wolałem mimo wszystko przez jakiś czas odkładać pieniądze i kupić coś za gotówkę, niż pakować się w raty, o których trzeba pamiętać i które ciągle nad Tobą wiszą. Teraz było jednak inaczej.

Wszystko przez to, że chciałem ulżyć mojej żonie. Mojej żonie, która każdego dnia znajduje czas i siły na to, aby poodkurzać całe mieszanie. Codziennie. Tak niestety trzeba przy naszym psie. Było mi jej już bardzo żal i postanowiłem, że kupię odkurzacz, który ulży jej w pracy. O odkurzaczu napiszę w osobnym wpisie, tutaj powiem Ci krótko jak to było z tymi ratami.

Otóż od jakiegoś czasu prowadzę swoją firmę. Jakoś przędę, ale akurat nie miałem wolnej kasy, aby kupić wybrany sprzęt. Postanowiłem więc skorzystać z oferty jednego z portali internetowych, który oferował sprzedaż sprzętu w ratach 20×0%.

Wybrałem odkurzacz, złożyłem wniosek o płatność ratalną w jednym banku i został on odrzucony. Przyczyny mi nie podano. Spróbowałem więc w drugim banku… i to samo. Świat nie chciał, abym kupił coś na raty, moje wnioski odrzucano nie podając powodu. Albo za niskie dochody, albo zbyt krótko aktywna działalność gospodarcza, tak sądzę.

Ale ja się światem nie przejmuję. Ja chciałem raty, więc o nie dalej walczyłem. Spróbowałem w trzecim banku i tutaj mi się udało. Sprzęt jest już z nami, już odkurza, a ja czekam na kolejne raty.

Cały czas w głowie mam myśl, że te one nade mną wiszą, mam nadzieję, że uda mi się z tym oswoić. Jeśli tak, to pewnie czasem zdecyduję się kiedyś na inne zakupy w takiej formule. Bo ma to swoje zalety, które są oczywiste i których ukryć się nie da.

Jedno jest pewne. Cieszę się z zakupu, bo mam o czym pisać na blogu :D. A Ty masz o czym czytać, co też sprawia mi przyjemność.

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę.
Zbygniew
Zbygniew
Cześć Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj - nie spamuj!

2 Komentarze

  1. Zbygniew Marcin Kamiński napisał(a):

    Ja często kupuję na raty. Jeśli coś jest za ZERO procent, to po co wydawać od razu swoje pieniądze, skoro można cudze, a potem je spłacać bez odsetek. W tym samym czasie swoje pieniądze pracują na moją korzyść 🙂

    • Zbygniew Zbygniew napisał(a):

      Jeśli pracują, to ok. Moje najczęściej leżą i kwiczą 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *