ŻYCIE

Moja droga życiowa jest kręta, wyboista i szczęśliwa. Czym byłby męski blog, gdyby nie pojawiły się w nim elementy związane z życiem jego autora? Czymś zupełnie bezsensownym, dlatego też również o mnie znajdziesz artykuły związane z lifestylem. Piszę tu po to, aby przedstawiać Ci to, jak wygląda moje życie. Chcę Ci o sobie opowiedzieć, abyś lepiej mnie poznał, dowiedział się co lubię, jak żyję i o co w życiu mi chodzi. Zależy mi na tym, aby każdy widział, że ojciec dwójki dzieci ma czas także na swoje życie, które niekoniecznie związane musi być ze zmienianiem pieluch czy też odwożeniem dziecka do przedszkola.

To tutaj znajdziesz moje męskie przemyślenia związane z życiem, to tu dowiesz się, że nie lubię zatłoczonych ulic i to tutaj przekonasz się dlaczego polubiłem Spotify i z jakiego powodu jestem zaskoczony tym, jak ułożyło się moje życie.

Nie myśl jednak, że siedzę tu i wymiotuję tęczą. Czasem i ja jestem w gorszym nastroju, czasem i ja wkurzam się na życie i potrafię na nie ponarzekać. Mam nadzieję, że tego typu teksty na moim męskim blogu lifestylowym wcale Cię nie wkurzą, lecz wręcz zachęcą do regularnego odwiedzania mojego bloga, na którym pokazuję swoją ludzką twarz.

Czy pionowy odkurzacz za 500zł ogarnie dom z 2 dzieci i psem?

Czy pionowy odkurzacz za 500zł ogarnie dom z 2 dzieci i psem?

Lubię porządek, ale nie zawsze mam czas i chęci, żeby sprzątać. Przy dwójce małych dzieci, tego czasu jest jeszcze mniej. Wolę się z nimi pobawić, wypić ciepłą kawę, albo rozwiązać sudoku, niż kolejny raz biegać z odkurzaczem. Oprócz dzieci, mamy jak wiecie, jeszcze psa – owczarka niemieckiego długowłosego, w mieszkaniu 70m2. Kiedy przypominam sobie czasy

Nie, kur*a no nie!

Nie, kur*a no nie!

Nie mam dziś dobrych wiadomości. Mam bardzo złe. U nas znowu zdarzyło się coś złego, znowu dotknęło to synka i znowu musiał się nacierpieć. Znowu jest w gipsie. Kurwa no nie! Nie wierzę. Znowu połamał sobie kończynę przy jednym z rodziców, tym razem przy mnie. Znowu zrobił to w mieszkaniu. Znowu zrobił to na kanapie.

Jak pracuje się przy biurku z elektryczną regulacją wysokości?

Jak pracuje się przy biurku z elektryczną regulacją wysokości?

Nie wiem kiedy to zleciało, ale właśnie minęło pięć miesięcy od dnia mojej operacji kręgosłupa. W międzyczasie dochodziłem do siebie, zaczynałem ćwiczyć, rozkręcałem się i musiałem wrócić do pracy. W końcu z czegoś żyć trzeba. I teraz, po tych ponad dwóch miesiącach pracy, mogę już śmiało powiedzieć: całe szczęście, że już wcześniej zdążyłem zaopatrzyć się

A jednak udało nam się zorganizować urlop!

A jednak udało nam się zorganizować urlop!

Nie sądziłem, że w tym roku się to uda. Byłem pewien, że po przerwie w pracy, jaka spowodowana była moją operacją kręgosłupa, nie uda mi się wygospodarować chwili czasu na to, aby zabrać gdzieś rodzinę i odpocząć. A jednak się udało. Udało się, bo gdy wspominam nasze ostatnie wakacje w Pałacu w Staniszowie, to na

Wracam do pracy i do blogowania

Wracam do pracy i do blogowania

Koniec wypoczywania, koniec dochodzenia do siebie po operacji, koniec rekonwalescencji. Trzeba wrócić. Nawet pomimo tego, że zdziwiło to lekarza. W piątek byłem na wizycie kontrolnej po operacji. Lekarz sprawdził jak się czuję, jak się ruszam i jak żyję. Standardowo po takiej operacji, jaką miałem, na L4 przebywać można od 3 do 6 miesięcy, jednak ja

Nie tak wyobrażałem sobie swoje życie

Nie tak wyobrażałem sobie swoje życie

Kochająca żona. Wspaniałe dzieci. Schludne mieszkanie. Sypialnia, salon i kuchnia nie w jednym pomieszczeniu. Na ścianach rodzinne zdjęcia. Pies. Nie tak wyobrażałem sobie swoje życie. Oj zupełnie nie tak. Może nie powinienem się do tego przyznawać, ale mam to gdzieś. Chcę, żebyś wiedział, że mając około dwudziestu lat miałem taki oto plan na życie: Znaleźć

Lubię, gdy ulice są puste

Lubię, gdy ulice są puste

Cisza, spokój, samotność. Na pustych ulicach. Lubię to. Moimi ulubionymi momentami w czasie dnia są te, w czasie których widzę uśmiechnięte twarze moich dzieci i mojej żony. Kocham ich i kocham spędzać z nimi czas. Ale dziś to nie o rodzinie chciałem wspomnieć. Chcę napisać o moich drugich najbardziej lubianych momentach, których udaje mi się

Odkurzacz Xiaomi Mi Robot Vacuum Cleaner. Czy to ma sens?

Odkurzacz Xiaomi Mi Robot Vacuum Cleaner. Czy to ma sens?

Pewnie nie pamiętasz, że jakiś czas temu przyznałem się tutaj do tego, że po raz pierwszy kupiłem coś na raty? No to Ci o tym przypominam, w wolnej chwili możesz sobie na ten post zerknąć. Dziś chcę zapoznać Cię ze sprzętem, który przekonał mnie do tego, aby po raz pierwszy skorzystać z takiej możliwości robienia

Jak długo pracowałem to na to nieszczęście?

Jak długo pracowałem na to nieszczęście?

Już od 12 dni cierpię z powodu mojej ostatniej kontuzji. Krzyż nadal boli i ból nadal promieniuje na pośladek. Prawy, ten ładniejszy. Byłem dziś na kontroli, wmawiając sobie, że jest już lepiej. A nie jest. Ba, dziś nawet się zmartwiłem, że może być gorzej, niż zakładałem. Wygląda to u mnie w ten sposób, że są

Dobrze jest wierzyć w Świętego Mikołaja

Dobrze jest wierzyć w Świętego Mikołaja

Ja jestem albo bardzo głupi, albo bardzo zmęczony. Ostatnio coraz częściej zdarza się bowiem, że wnioski z trwającej rozmowy wyciągam nie na bieżąco, ale z jakimś dwunastogodzinnym opóźnieniem. Tak samo było wczoraj, kiedy to rozmawiałem z żoną o Świętym Mikołaju. Ustalaliśmy jak to zrobić, aby podrzucić Andrzejkowi prezent, by nie zorientował się, że robi to

Czy lekarz uderzył moje dziecko?

Czy lekarz uderzył moje dziecko?

Cały czas staram się o tym zapomnieć, ale jakoś się nie udaje. To, że w pierwszej połowie tego roku mój, półtoraroczny wówczas synek, złamał nogę, chyba na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Mam nadzieję, że nie w jego. Andrzej póki co oczywiście cały czas pamięta o całym tym zdarzeniu, o zakładaniu gipsu i o wizytach

Przewiń do góry