zdrowie

Jak przetrwać rezonans magnetyczny?

Jak przetrwać rezonans magnetyczny?

Kilka dni temu miałem okazję zaliczyć badanie, jakim jest rezonans magnetyczny. Badany miałem odcinek lędźwiowy kręgosłupa, który to po zapaleniu rwy kulszowej ciągle mi nie domaga. Dla świętego spokoju postanowiłem, że zrobię sobie to badanie, aby przekonać się, że nic mi nie dolega. Namówiła mnie do tego kuzynka, która jest lekarzem i zawsze wie co

Jak długo pracowałem to na to nieszczęście?

Jak długo pracowałem na to nieszczęście?

Już od 12 dni cierpię z powodu mojej ostatniej kontuzji. Krzyż nadal boli i ból nadal promieniuje na pośladek. Prawy, ten ładniejszy. Byłem dziś na kontroli, wmawiając sobie, że jest już lepiej. A nie jest. Ba, dziś nawet się zmartwiłem, że może być gorzej, niż zakładałem. Wygląda to u mnie w ten sposób, że są

TEGO najbardziej mi brakuje przy zapaleniu rwy kulszowej

TEGO najbardziej mi brakuje przy zapaleniu rwy kulszowej

Ja zawsze lubiłem testować różne rzeczy, produkty i wynalazki. Uwielbiałem to do tego stopnia, że nawet na tym blogu stworzyłem dział poświęcony testom. Okazuje się jednak, że nie wszystko lubię sprawdzać. Przykładem może być tutaj zapalenie rwy kulszowej, z którym to od kilku dni bardzo się męczę. Męczę się, ale powiem Ci szczerze, że wcale

Póki co synek radzi sobie bardzo dobrze

Póki co synek radzi sobie bardzo dobrze

Pytacie o to, jak tam trzyma się Andrzejek. Zamiast pisać o tym sto razy zrobię to raz – na blogu, aby zaoszczędzić trochę czasu, którego w tej chwili i tak mam niewiele. Andrzejek ma się dobrze. Nic go już nie boli, tylko czasami jest marudny i chce wyrwać się z gipsu. Czasem, zwłaszcza przez sen,

Boże, mój Boże, coś Ci się pomyliło

Boże, mój Boże, coś Ci się pomyliło

Wiesz Boże, wierzę w Ciebie bardzo mocno. Modlę się do Ciebie każdego wieczoru. Pewnie mnie słuchasz i wiesz, że na koniec każdej modlitwy proszę Cię tylko o jedną rzecz, którą jest to, abyś opiekował się moją rodziną. A teraz? Teraz mam wrażenie, że w poniedziałek przestałeś się nią opiekować, no chyba, że złamanie kości udowej,

Co na odparzenia pieluszkowe?

Z taką wiedzą na 100% poradzisz sobie z pieluszkowym zapaleniem skóry!

Rodzicielstwo jest jak walka z dobrze wyszkolonym wojownikiem. Niby wiesz, że za chwilę coś Cię zaskoczy, niby wiesz, że musisz wykonać unik, ale bardzo często i tak z zaskoczenia dostajesz cios między oczy. Później jesteś zamroczony i próbujesz się pozbierać. I nie mówię tu tylko o tym, co wymyślić potrafią dzieci, ale też o tym,

Raku, wkurzasz mnie niemożebnie!

Raku, wkurzasz mnie niemożebnie!

O jak wkurza mnie rak. Coraz bardziej, dziad jeden. Nie tak dawno temu swoje zmagania z nowotworem rozpoczął mój tata. Po usłyszeniu diagnozy stwierdził, że „ma raka i musi mu wpier**lić”. No i na całe szczęście wpier**lił, żyje i ma się dobrze. Chwilę później jakaś dziwna choroba wykańczać zaczęła mojego kolegę. Lekarze nie wiedzieli co

Dlaczego nie piję kawy?

Dlaczego nie piję kawy?

Kawa. Jedni ją kochają i nie wyobrażają sobie bez niej życia, inni z kolei uznają ją za truciznę. Jedni uwielbiają ją za jej smak, dla innych z kolei jest nie do przełknięcia. Jedni piją ją dla przyjemności, inni po to, aby postawiła ich na nogi. Kawa. Rozmowy na jej temat mogą być niemal tak samo

Biopsja, czy ona musi się źle kojarzyć?

Biopsja, czy ona musi się źle kojarzyć?

Czeka nas biopsja, konkretnie czeka ona Kasię. Zacznę od początku. Kilka tygodni temu mieliśmy okazję odwiedzić znajomego lekarza, ginekologa, który to zbadał moją żonę. Miał chwilę wolnego czasu, więc swoim aparatem prześwietlił ją dość dokładnie nie skupiając się tylko na tych częściach ciała, które interesują ginekologa. I w czasie tej właśnie wizyty dowiedzieliśmy się o

Nie pomyślałem, że pies może zagrozić dziecku w TEN sposób

Nie pomyślałem, że pies może zagrozić dziecku w TEN sposób

Już na wstępie mówię, że nie jest to zagrożenie bezpośrednie, a pośrednie. Mam nadzieję, że w ten sposób uniknę hejterów, którzy mogą krzyczeć na mnie przez to, że wydaje im się, że mój pies planując zamach na życie mojego dziecka przynosi do domu kleszcze… no właśnie. Bo o kleszczach chciałem dziś napisać. Za nami mroźna

Trzy rzeczy, które w moim życiu zmienił Clean 9

Trzy rzeczy, które w moim życiu zmienił Clean 9

Przetrwałem. Dałem radę. Nawet nie cierpiałem. Jestem zadowolony i czekam na efekty, których się spodziewałem. Jednym zdaniem: Clean 9 już za mną. Było kilka pytań wyrażających ciekawość odnośnie tego, jaką będę miał minę po zakończeniu Cleana. To przez to, że na zdjęciu to wpisu wyraz mojej twarzy nie był zbyt szczęśliwy. No to tak wyglądam

Jestem zestresowany, trzęsę się. Nie mam nerwów

Jestem zestresowany, trzęsę się. Nie mam nerwów

Ja nie wiem już co mam Ci tutaj napisać o tym gronkowcu. Zacząłem zdawać relację, więc muszę to kontynuować. A sytuacja nie kształtuje się jednak tak różowo, jak zapowiadałem. Nie będę się rozwodził, bo nie ma po co. I nie mam na to ochoty, ani humoru. Byliśmy dziś na 8 w przychodni, pani dr nauk

Przewiń do góry