26 czerwca 2017
Nie sądziłem, że można tak intensywnie pracować

Nie sądziłem, że można tak intensywnie pracować

Czwartek 12 godzin, piątek 12 godzin, sobota 13 godzin, niedziela (mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone :D) 4 godziny. Tyle czasu zajęło mi oklejenie mieszkania taśmami ochronnymi, pomalowanie sufitów i ścian, pomoc znajomemu w ułożeniu płytek na balkonie, poodklejanie taśm ochronnych i delikatne posprzątanie. Pracowałem ciężko jak wół, wypociłem się jak wściekły, umęczyłem jak skazaniec. Wszystko po to, […]
19 czerwca 2017
Na blogu może być mnie troszkę mniej

Na blogu może być mnie troszkę mniej

U nas masakryczne zamieszanie. Wywiezienie naszych rzeczy ze starego mieszkania do nowego. Przeprowadzka z Tarnowskich Gór do Częstochowy. Chwilowa. Teraz oczekiwanie na załatwienie spraw u notariusza, aby móc „wejść” do nowego mieszkania. Następnie odświeżenie mieszkanka, pomalowanie, rozpakowanie rzeczy i wprowadzenie się. A wszystko to będzie na mojej głowie, bo na zatrudnienie malarzy zwyczajnie nie mam kasy. W związku z […]