7 marca 2018
Skłamałbym mówiąc, że nie boję się drugiego dziecka

Skłamałbym mówiąc, że nie boję się drugiego dziecka

To było wczoraj, a może przedwczoraj, sam już nie pamiętam, jestem ostatnio bardzo zmęczony. Robiłem sobie kolację, a dokładniej to wsadzałem do garnka z wodą pyszne paróweczki z szyneczki. Właśnie brałem się za ukrojenie kromki świeżutkiego chrupiącego chleba, którą posmarować chciałem masłem. Czułem, że za chwilę przeżyję piękną przygodę z tymi właśnie parówkami, która pozwoli mi na pozbycie się […]
10 sierpnia 2017
Boję się żyć... z rana

Boję się żyć… z rana

Za mną kolejna fantastyczna noc, w czasie której Andrzejkowi coś nie dawało spać, były częste pobudki, w tym jedna taka, która trwała chyba niecałą godzinę. W jej trakcie Andrzej w sumie spał, bo zamknięte miał swoje piękne oczęta, ale spać nie mogłem ja. Buczenia i płakania nie było bowiem tylko wtedy, gdy trzymałem go na rękach. Kiedy próbowałem go […]