Trzy słowa, które rozwaliły mi mózg

Zbigniew Dróżdż - MlodyTata.pl

W dniu dzisiejszym miałem okazję usłyszeć od mojej kochanej żony trzy piękne słowa, które sprawiły, że moja mina wyglądała mniej więcej tak jak ta powyżej. Miało to miejsce w czasie naszej rozmowy, która często przebiega w takich oto warunkach:

Zbyszek grzecznie siedzi przed komputerem, analizuje jakie linki pozycjonujące zdobyła strona X, aby zdobyć je dla strony Y. Krótko mówiąc Zbyszek pracuje, myśli, a w tle porusza się i mówi coś moja Kasia. Często jest tak, że tego nie słyszę lub odpowiadam instynktownie. Tym razem było inaczej. Jak? No tak:

Kasia: Ty wiesz, że ja już mogę urodzić?

Zbyszek (z miną z pierwszego obrazka): że co? odczep się 😀

Kasia: no dziś zaczął się trzeci trymestr, mogę już urodzić.

Zbyszek: czy Ciebie porąbało? spróbuj, a wepchnę Ci to dziecko z powrotem.

Kasia: no ale chodzi mi o to, że jakbym teraz urodziła, to nasz Andrzejek najprawdopodobniej spokojnie by już przeżył

Zbyszek: no fajnie, ale lepiej poczekaj do czerwca

chwila ciszy

Kasia: a wiesz, że za 10 tygodni ciąża będzie już donoszona?

Zbyszek: nie wkurzaj mnie….

Kasia: no ale my jeszcze nic nie zdążyliśmy kupić

No to widzicie. Teraz czeka mnie masa wydatków. Bo mojej żonie się spieszy. I znów czuję przerażenie 😀

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *