Paralaksa tła

Nigdy nie mów dziecku, że nie da rady czegoś zrobić

Doskonale pamiętam pierwszy raz, kiedy to moje może nieco ponad roczne dziecko podeszło do stołu w dużym pokoju i postanowiło go przesunąć. Andrzej wie, że stół ten przesuwam prawie każdego dnia, po złożeniu łóżka. Chciał mi pomóc. W pierwszej chwili miałem zamiar zniechęcić go i powiedzieć, że ten stół jest dla niego za ciężki i że nie da rady go przesunąć. Na całe szczęście ugryzłem się w język. Od tego czasu bardzo często stół przenosimy razem. Dlatego, że chciało tego moje dziecko. Chciało, a ja w swoim rodzicielstwie postanowiłem mieć jedną, bardzo ważną zasadę: nie chciałbym kiedykolwiek powiedzieć mojemu dziecku, że nie potrafi czegoś zrobić. Nie chciałbym i postaram się tego nigdy nie robić.

I Ciebie też chciałbym zachęcić do tego, abyś nigdy nie przekonywał swojego dziecka, że nie jest w stanie czegoś ogarnąć. Taka postawa to nie tylko zniechęcanie malucha, ale też budowanie w nim braku wiary we własne umiejętności i możliwości. A kto wie czy nie jest to czymś jeszcze gorszym, a mianowicie odebraniem dziecku sensu życia.

Nigdy nie mów dziecku, że nie da rady czegoś zrobić

Jakiś czas temu pisałem tutaj o filmie „Najlepszy„. Pewnie o nim słyszałeś. To opowieść o facecie, który pomimo przeciwności losu osiągnął swój cel. Wcześniej chlał, ćpał, a w ziemi zakopywał swoich kolegów narkomanów. Ja, oglądając ten film jako ojciec, poczułem, że we wszystkie te problemy wpakował go jego tata, który nie wierzył w talent syna i za młodu nie pozwolił realizować mu jego pasji, jaką był sport. Gdyby tak nie postąpił, to jego życie mogłoby być o wiele lepsze. Chociaż  teraz pewnie i tak nie narzeka, zwłaszcza, że kręcą o nim filmy. Ale swoją traumę przeżył, bez wątpienia.

Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie można głaskać dziecka po głowie i mówić mu, że spokojnie jutro pójdzie na księżyc, skoro tylko tego chce. Zostańmy na ziemi ;-).

Dziecko musi wierzyć w siebie, a tej wiary musi nauczyć się od swojego rodzica. Dziecko powinno być pewne siebie i pewne tego, że uda mu się osiągnąć każdy założony cel. Wtedy życie takiego dziecka będzie o wiele łatwiejsze. Wiesz jak się mówi – jeśli Ty nie wierzysz w siebie, to dlaczego inni mieliby wierzyć?

Nie mów więc nigdy swojemu dziecku, że do czegoś się nie nadaje i że czegoś nie da rady zrobić. Jeśli widzisz, że z czymś sobie nie radzi, to motywuj je i pomagaj mu zmienić tę sytuację. Wierz w nie i wiarę tę buduj w nim samym. Jeśli nie jest to dla Ciebie oczywiste i naturalne, to pamiętaj, że to dziecko może kiedyś nie dać rady pomóc Ci, kiedy będziesz tego potrzebował.

Może z braku umiejętności, może z braku wiary w siebie, może z przepicia, a może z niechęci do rodzica, który w niego nie wierzył.

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę.
Zbygniew
Zbygniew
Cześć Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj - nie spamuj!

2 Komentarze

  1. Zbygniew Agnieszka napisał(a):

    Wychowanie dzieci należy do najtrudniejszej rzeczy w życiu, super że są takie blogi które w tym pomagają poprzez takie fajne artykuły jak ten. „jeśli Ty nie wierzysz w siebie, to dlaczego inni mieliby wierzyć?” – fajny tekst. Pamiętajmy wiara czyni cuda.

  2. Zbygniew Adam napisał(a):

    Masz racje. Motywacja jest najważniejsza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *