Używane ubranka, czyli oszczędzamy na wyprawce

Już przy pierwszym dziecku miałem mieszane uczucia odnośnie zakupu pierwszych ubranek. Każdy zawsze ekscytuje się na myśl o zakupie pierwszych malutkich koszulek, śpioszków czy bucików. Idealnie jest, gdy kupuje się to nowe, w sklepie.

Czy aby na pewno ma to jednak sens?

Według mnie nie do końca. Dlatego przy kompletowaniu wyprawki dla naszej córeczki nie zdecydowaliśmy się na zakup zbyt wielu ciuszków. A z tego co wiem, to na zakup jakichkolwiek. Wszystko dlatego, że skorzystaliśmy z dobrego serca sióstr i kuzynek, które przekazały nam ogromną porcję ubranek po swoich córeczkach.

Kasia z całą pewnością i tak kupi coś nowego, bo wiadomym jest, że ma się na to ochotę. No i z pewnością w zestawie, który otrzymaliśmy nie znajdzie się wszystko to, co będzie nam potrzebne. Tak czy inaczej kompletując naszą wyprawkę dla noworodka nie musieliśmy martwić się zbytnio o ciuszki. I bardzo mnie to cieszy, bo innych zmartwień jest całkiem dużo.

W paczce otrzymanej od Gosi, pozdrawiam, dostaliśmy między innymi: sukienki, kombinezony, buciki, czapeczki, rajstopki, śpioszki, body z długim i krótkim rękawem. Od Magdy, również pozdrawiam, dostaliśmy: to samo plus pajacyki.

Nawet nie chcę liczyć ile mamy tu oszczędności. I nie chodzi mi tutaj tylko o zaoszczędzone pieniądze, ale i o czas, który musielibyśmy poświęcić na latanie po sklepach, allegrach, czy innych olxach.

I wcale nie martwi mnie to, że moja córka będzie korzystała z używanych ubranek. Większość z nich i tak pewnie założy tylko raz. Resztę ozdobi ;-).

Kamień spadł mi więc z serca, że Kasia nie uparła się na kompletowanie nowych ubranek, ale że tak nie będzie to wiedziałem już po pierwszym dziecku, bo wtedy też przecież kupowaliśmy mega pakę używanych ciuszek na OLX.

Lada dzień pojawi się na blogu wpis o tym, ile kosztuje utrzymanie dziecka. Jeśli już teraz zastanawiasz się nad tym, czy Cię na nie stać, to przy zaopatrywaniu się w rzeczy dla malucha pomyśl o rozwiązaniu, które wybraliśmy my. A jeśli nikt z rodziny nie może podarować Ci ciuszków po swoich dzieciach, to zajrzyj na OLX, z pewnością znajdziesz tam bardzo dużo ciuszków w śmiesznie niskich cenach. My kiedyś kupiliśmy w ten sposób ponad 100 ubranek w cenie dwóch czy trzech nowych.

To się opłaca i to pozwala zaoszczędzić na wyprawce.

A jeśli masz już dzieci, to pochwal się proszę, kupowaliście nowe ciuszki czy stawialiście na używki?

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę.
Zbygniew
Zbygniew
Cześć Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj - nie spamuj!

1 Komentarz

  1. ZbygniewRenata napisał(a):

    Przy pierwszym dziecku miałam wszystkie rzeczy używane i do tej pory mam. Jedynie zakupiłam dwa max trzy komplety nowe do lekarza. Dla nas to duża oszczędność. Kupowaliśmy tylko buty i kurtki synkowi. Będąc w drugiej ciąży a będzie dziewczynka dostałam od znajomych również używane rzeczy i się tego wcale nie wstydzę. Jedynie moja siostra za grosze bo po 1zl i 2zl pokupiła nowe na promocjach, bo ona lubi gdy coś jest nowe. I tym razem też mega się cieszę bo dużo zaoszczedzilam. Będziemy z mężem tylko kupować buciki i kurteczki. Bo wyprawkę mamy taką że hej przez dobre pół roku nie muszę kupować ciuszków a u synka nie kupowałam przez rok 😊. Pozdrawiam 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *