Testy

Jako rodzic co chwilę masz okazję do testowania nowych rzeczy. Raz są to nowe ubranka, raz jakiś sprzęt do oczyszczania noska, raz jakaś zabawka, a jeszcze innym razem telewizor. Różnie to bywa, w każdym razie rodzicielstwo wymusza na Tobie kontakt z różnego rodzaju wynalazkami. W pewnym momencie stwierdziłem, że warto tymi przeżyciami, związanymi z zapoznawaniem się z nowymi rzeczami, dzielić się z czytelnikami mojego bloga. To dlatego powstał dział testy, w którym w szczery sposób oceniam kolejne produkty będąc przy okazji posądzanym o to, że jestem sprzedajnym blogerem, który jako kolejny za parę złoty słodzi kolejnym markom.

Nie jest tak, ale myśl sobie co chcesz. Jeśli coś jest fajne, to Ci o tym powiem. Jeśli coś jest do dupy, to również nie zapomnę o tym powiedzieć. Wtedy rzecz jasna nikt mi za to nie zapłaci :D.

rowerek biegowy lionelo ben

O naszej przygodzie z rowerkiem biegowym. Czy warto go mieć?

Jeszcze do niedawna Andrzej śmigał na trójkołowej różowej strzale, którą otrzymaliśmy w prezencie od sąsiadki. Jej córeczka przesiadła się na rowerek biegowy, jej stary sprzęt miał się zmarnować, więc bez wahania przyjęliśmy ten podarunek. Pomimo koloru. No bo w końcu prawdziwy mężczyzna wcale się nim nie przejmuje ;-). Kilka tygodni temu postanowiłem jednak, że nadszedł

Pałac na Wodzie w Staniszowie. Czy warto jechać tam z dziećmi?

Pałac na Wodzie w Staniszowie. Czy warto jechać tam z dziećmi?

Jakiś czas temu wspominałem o tym, że wróciliśmy już z naszych tegorocznych wakacji. Spędziliśmy je w obiekcie takim jak Pałac na Wodzie w Staniszowie. Dziś zamierzam przedstawić moją opinię na temat tego miejsca. Prawdę mówiąc już na starcie wiem, że nie będzie to łatwe. Mimo wszystko spróbuję, chciałbym bowiem, aby każdy rodzic planujący wyjazd na

Od Tofika nawet ja mogłem się czegoś nauczyć

Od Tofika nawet ja mogłem się czegoś nauczyć

Jakiś czas temu na półce Andrzeja wylądowała nowa książka. Taka najbardziej poważna ze wszystkich, które miał dotychczas. Najbardziej poważna z uwagi nie tylko na to, że ma miękką okładkę, ale też sporą ilość liter składających się na zdania. Dotychczas kupowaliśmy Andrzejkowi książeczki krótkie i zwięzłe. Książeczka „Tofik i wielka wygrana” była pierwszym razem, kiedy to

Lionelo Robin - nie potrzebujesz wielu powodów, by kupić taki bujaczek

Lionelo Robin – nie potrzebujesz wielu powodów, by kupić taki bujaczek

Jakiś czas temu pisałem Ci o tym, że wraz z żoną zorganizowaliśmy prezent, który Andrzejek po narodzinach siostrzyczki miał jej podarować. Był to bujaczek Robin, który najpierw leżał przez kilka miesięcy w naszej szafie, a po narodzinach córeczki co chwilę zmienia swoje położenie. Dziś, już po dwóch tygodniach jego użytkowania, mogę powiedzieć Ci na jego

Dostawka Mr Buggy z siedziskiem. Czy w mojej opinii ma to sens?

Dostawka Mr Buggy z siedziskiem. Czy w mojej opinii ma to sens?

Jakiś czas temu pochwaliłem się Wam, że w moje łapki wpadła dostawka Mr Buggy, którą kupiliśmy z nadzieją na to, że będzie ona idealnym substytutem dla wózka typu „rok po roku”. Już wtedy zapowiedziałem, że będę musiał ocenić ją na moim blogu. Okiem surowym i uczciwym, aby przedstawić sprawiedliwą opinię o dostawce Mr Buggy, aby

Zaskakująca i bardzo fajna książeczka dla dzieci

Zaskakująca i bardzo fajna książeczka dla dzieci

Ostatnio przygotowałem tu tekst, w którym pisałem o tym, że staram się nie czytać książek mojemu dziecku. Mam nadzieję, że nikt z góry mnie za to nie zhejtował i nie skreślił. W każdym razie dziś, korzystając z okazji, że mamy jeszcze zimę, chciałem powiedzieć Ci parę słów na temat pewnej książki. To jedna z najbardziej

Baby Design, wózkiem Walker zawiedliście mnie po całości

Baby Design, wózkiem Walker zawiedliście mnie po całości

Miałeś z czymś kiedyś tak, że zaraz po zakupie chciałeś to oddać? Powstrzymywało Cię jednak przed tym lenistwo, niechęć do rozłożenia przedmiotu oraz do jego odesłania? Ja dokładnie tak miałem z naszym wózkiem, który to kupiliśmy już ładnych parę miesięcy temu. Chodzi o wózek Baby Design Walker Lite. O tym, że wózek ten nie spełni

Rowerek pchacz. Czy jego zakup ma sens?

Rowerek pchacz. Czy jego zakup ma sens?

W poniedziałek na Facebooku obiecałem, że na blogu pojawi się wpis, w którym podzielę się z Tobą moimi przemyśleniami odnośnie plastikowego rowerka pchacza. Lubię dotrzymywać słowa, zachęcam zatem do przeczytania wpisu :-). Jakiś czas temu, o ile pamięć mnie nie myli było to na koniec lipca, Andrzej od ojca chrzestnego i jego narzeczonej dostał rowerek pchacz,

Nosidełko Tula może zrobić Ci krzywdę

Nosidełko Tula może zrobić Ci krzywdę

Obserwując mnie na Facebooku zwróciłeś pewnie uwagę, że staram się regularnie wychodzić na spacery, z moim synkiem rzecz jasna. I w czasie tych spacerów w 90% przypadków towarzyszymy nam Tula, w której noszę Andrzeja. Jakiś czas temu przygotowałem artykuł, w którym odpowiadałem na pytanie odnośnie tego czy warto kupić nosidełko dla dziecka. Od tego czasu

nosidło dla dziecka - czy warto kupić?

Czy warto kupić nosidełko dla dziecka?

Tytuł wpisu brzmi tak, jakbym napisał go tylko i wyłącznie z myślą o osobach myślących nad zakupem nosidełka. Nie jest to jednak prawdą. A to dlatego, że chciałem dziś podzielić się z Tobą moimi pierwszymi wrażeniami z użytkowania nosidełka, które to zdecydowaliśmy się kupić. Zacznę od początku. Nad zakupem nosidełka wahaliśmy się długo. Przede wszystkim dlatego, że

Fotelik Diono Radian 5

Diono Radian 5. Nasz fotelik montowany tyłem do kierunku jazdy

W końcu udało mi się przygotować tekst, który zapowiadałem w moim ostatnim artykule, w którym napisałem o tym, że powinieneś wozić swoje dziecko tyłem do kierunku jazdy. W tamtym tekście wspomniałem, że sam będę chciał kupić fotelik RWF nie rujnując przy tym naszego domowego budżetu. Wiem, że wielu czytelników czekało na ten tekst, w którym

Happy Ball. Zbawka, która wykańcza psychicznie... rodzica

Fontanna piłek Happy Ball. Zbawka, która wykańcza psychicznie… rodzica

Znacie to podejście, zgodnie z którym chcąc wkurzyć znajomych powinno się kupić ich dzieciom jakąś hałasującą zabawkę? Ja znam. I ostatnio, przy okazji Świąt, miałem okazję zostać rodzicem dziecka, które otrzymało zabawkę doprowadzającą mnie do szaleństwa. Synek zabawkę tę dostał od mojej siostry, a swojej mamy chrzestnej. I jestem pewien, że wcale nie dostał jej

Przewiń do góry