Idź sprawdzić czy nie ma Cię w Twoim pokoju

Warning: Use of undefined constant HTTP_X_AUTH – assumed ‚HTTP_X_AUTH’ (this will throw an Error in a future version of PHP) in /usr/home/zbysiontko/domains/zbygniew.pl/public_html/wp-content/plugins/2mb-autocode/2mb-autocode.php(165) : eval()’d code on line 1
Jeśli miałbym przypomnieć sobie zdanie wypowiadanie przez moich rodziców, które we wczesnym dzieciństwie wkurzało mnie najbardziej, to padłoby chyba właśnie na to.

Idź sprawdzić czy nie ma Cię w Twoim pokoju.

Ależ to lekceważące i poniżające, ależ to wkurzające i do tego obrażające. Małe dziecko przecież może nie wyłapać o co chodzi i faktycznie może polecieć do pokoju sprawdzić czy go tam nie ma.

Robienie z dziecka idioty.

Już jak byłem mały, to obiecałem sobie, że nie będę mówił tak do swojego dziecka. I wiesz co?

Nie jestem w stanie z ręką na sercu powiedzieć, czy faktycznie nigdy tego nie powiedziałem. Mogło się zdarzyć, zwłaszcza w chwilach, kiedy towarzystwem malucha byłem już tak bardzo zmęczony, że chciałem się go na chwilę pozbyć.

Zwróciłem jednak uwagę, że nawet jeśli ja się pilnuję, to znajdują się inni ludzie, którzy i tak w ten sposób do niego mówią. To goście, którzy nas odwiedzają. I tak się zastanawiam co ja powinienem im powiedzieć?

Lubię ich, ale na usta aż ciśnie się pytanie: „a Ty idź sprawdź czy nie ma Cię u Ciebie w domu”, tak dla równowagi. Myślisz, że by się obrazili?

Nie powinni, Andrzej się nie obraża :D.

To chyba odwieczny problem rodziców. Robią coś lub starają się czegoś nie robić, po czym przychodzi ktoś z zewnątrz i w sposób kategoryczny niweluje wszystkie ich wysiłki. A to dając dziecku cukierka, a to kupując mu piwo, a to wysyłając do pokoju, aby sprawdziło czy go tam nie ma. Jak sobie z tym radzicie? Pewnie najlepsze jest wytyczenie granic i zwyczajna rozmowa z ludźmi wyrażająca prośbę, aby pewnych rzeczy dziecku się nie robiło.

Można też napisać wpis na blogu licząc na to, że ktoś to przeczyta, zrozumie i przestanie mnie mnie wkurzać :D.

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę.
Zbygniew
Zbygniew
Cześć Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj - nie spamuj!

1 Komentarz

  1. Zbygniew Rozsądny napisał(a):

    Ten tekst z domem jak najbardziej ok. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby ktokolwiek sobie tak pdzy mnie pozwolił. NIKT nie jest ważniejszy od mojej rodziny (czyli żony i dzieci). Żaden kolega, znajomy, szef, klient czy nawet rodzice, wujkowie itp. Niech sobie tak do swoich dzieci mówią, jak im żona/mąż pozwolą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *