Jestem na NIE – 6 miesięcy. Ile potrwa jestem na TAK?

Andrzej jest generalnie miłym, dobrym i pogodnym człowiekiem. Typowe przeciwieństwo tatusia. Tak się jednak złożyło, że mniej więcej od 12 miesiąca życia miał ze mną jedną wspólną cechę. Otóż był na NIE.

Wielką frajdę sprawiło mu mówienie NIE. Niezależnie od tego, o co się go zapytało.

– Andrzej, chcesz jeść?

– NIE

A może

– Andrzej, idziemy na spacer?

– NIE

Czy też

– Andrzej, a czy Ty jesteś Andrzej?

– NIE

Śmieszny okres. W każdym razie musisz wiedzieć, że 95% tych NIE oznaczało TAK. Bo Andrzej zawsze chciał iść na spacer, chciał się bawić, chciał jeść no i zawsze był Andrzejem. Bardzo rzadko mówiąc: NIE, faktycznie właśnie to miał na myśli.

Rozbawiało nas to, w obecności rodziny czy znajomych zawsze robiliśmy przedstawienia pokazując jak to Andrzej na każde pytanie odpowiada NIE robiąc śmieszną minę i marszcząc brwi. Może i nie było to wyjątkowo poprawne, ale jakoś mamy to w nosie :D.

On widział, że nas to cieszy, co jeszcze bardziej go nakręcało. Śmialiśmy się, że mamy w domu małego niekacza i że ma to po tatusiu, który też często zrzędzi, narzeka, a później wszystko robi zgodnie z tym, o co go poproszono, a czemu się sprzeciwił.

Aż tu nagle nastała cudowna niedziela 21 stycznia roku pańskiego 2018. Andrzej nagle zaczął mówić TAK. A właściwie to TIA!

I to z sensem. Bo mówi TIA wtedy, kiedy faktycznie czegoś chce. I dziwi mnie bardzo, że teraz TIA przeważa nad NIE.

I może to TIA nie jest tak spektakularne jak jak NIE, ale zdecydowanie jest lepsze. Widać w nim radość, entuzjazm i chęć. W dodatku w końcu możemy usłyszeć, że nasze dziecko nas kocha.

Dziwne.

W każdym razie zastanawiam się nad tym, czy etap bycia na TAK potrwa dłużej, niż ten, kiedy Andrzej był na NIE? Jak to było u Ciebie? Twoje dziecko częściej mówi tak czy jednak nie? 😉

Ja mam nadzieję, że Andrzej będzie prawidłowo żonglował tymi etapami, tak aby na pytanie: CHCESZ BUCHA? odpowiedział NIE, a na to o chęć przeczytania jakiejś fajnej książki odpowiedział TAK. I tak samo z narkotykami (NIE), pomocą innym (TAK), piercingiem (NIE) i kibicowaniu Milanowi (TAK) :-).

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę.
Zbygniew
Zbygniew
Cześć Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj - nie spamuj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *