Jak pielęgnować pępek noworodka?

Pierwsze dni noworodka w domu

Pępek dziecka powstaje poprzez odcięcie i zawiązanie pępowiny. Niejednokrotnie młodzi rodzice mają problem z pielęgnacją pępka i nie wiedzą, na co zwrócić szczególną uwagę. Tymczasem nie jest to wcale nic trudnego.

Pielęgnacja pępka dziecka

Gojenie pępka trwa około 10 do 14 dni – po tym czasie powinien sam odpaść. Na początku kolor pępka jest niebiesko-biały, by następnie schnąć, ciemnieć i twardnieć. Jeśli po upływie trzech tygodni pępek nie odpadnie, konieczne okaże się pójście z dzieckiem do lekarza. Warto też zgłosić specjaliście wszystkie niepokojące zmiany w obrębie pępka takie jak chociażby ropne wycieki. Pępek można pielęgnować między innymi poprzez przemywanie go spirytusem, który będzie jednocześnie odkażał i wysuszał pępowinę. Powinien on być rozcieńczony z wodą. Należy smarować tę część ciała za pomocą patyczków lub gazików minimum dwa razy dziennie, a najlepiej przy każdej zmianie pieluchy. Nie trzeba się także obawiać, że pielęgnacja sprawia dziecku ból – jest to bowiem tkanka martwa, a ewentualny płacz dziecka nie jest reakcją na ból, a jedynie na zimno.

Zakładanie pieluszki

Ważny jest także sposób założenia pieluszki. Nie może ona uciskać ani ocierać w żaden sposób pępowiny dziecka. Warto upewnić się, że pielucha jest wygodna, dzięki czemu pępek u noworodka będzie goił się bez niepotrzebnego wydłużenia tego czasu. Jeśli panują upały, warto zakładać dziecku luźniejsze ubranka, by z żadnej strony nie było ucisku.

Kąpiel noworodka

Przy opiece nad dzieckiem ważna jest także kąpiel. Jeśli pępek noworodka jeszcze nie odpadł, należy unikać zmoczenia go, co przyspieszy gojenie się pępka i odpadnięcie kikuta. Jeśli jednak podczas kąpieli pępek zostanie zmoczony, trzeba go wysuszyć i zdezynfekować. Nie należy jednak niczym zasłaniać pępka ani go zaklejać, gdyż brak powietrza powoduje infekcje i wydłuża czas gojenia. Moment, gdy kikut odpadnie, nie oznacza też, że należy zaniechać przemywania tej części ciała. Warto dezynfekować pępek spirytusem jeszcze jakiś czas, by ułatwić mu prawidłowe gojenie się.

Artykuł przygotowany przy współpracy z czytelniczką, która zechciała podzielić się tu swoimi przemyśleniami

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę. A jeśli to zrobisz, to poczujesz same korzyści: zawsze dowiesz się o nowym poście, na FB zobaczysz więcej zabawnych historyjek z naszego życia, no i będziesz mógł obserwować fotki, które wrzucam na Instagram, są tak fantastyczne, że klękajcie narody.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *