Ciąża

Co o ciąży może wiedzieć facet? A no coś tam może, zwłaszcza gdy kilkukrotnie przeżywa ją razem z żoną, chodzi na badania USG do ginekologa, obserwuje rozwój swojego dziecka w czasie badań prenatalnych, masuje żonie nogi i mówi do jej brzuszka.

Tak to właśnie jest w moim przypadku. Dobrze wiem, z czym mierzy się kobieta ciężarna. Wiadomo, że tego nie czuję, ale współodczuwam i uważam, że już to daje mi prawo do wypowiadania się w tym temacie. Temacie jakże pięknym i jak wspaniałym, którego owocem jest kochane dziecko.

Sądzę, że nawet z ciekawości dobrze jest poczytać opinie o ciąży przedstawiane przez faceta, mam nadzieję, że to zrobisz, a mój blog o dzieciach przypadnie Ci do gustu :-)

Ile kg traci się po porodzie? Ile kg zostaje po ciąży?

Ile kg traci się po porodzie? Ile kg zostaje po ciąży?

Nie jestem ekspertem w zakresie odchudzania czy robienia masy. W dniu wczorajszym zszokowała mnie jednak informacja od mojej żony, która przekazała mi ile dodatkowych kilogramów zostało jej po porodzie. No a skoro mnie zszokowała, to postanowiłem o tym napisać, bo pewnie i wiele kobiet i wielu facetów zastanawia się ile kilogramów można przytyć w ciąży, ile kg

Dolegliwości w ciąży

Dolegliwości w ciąży, czyli co dokucza Twojej ciężarnej żonie

Sądzę, że większość facetów patrząc na stękającą i marudzącą ciężarną myśli sobie, że kobieta ta przesadza. Przecież to nie może być aż tak straszne. A jednak może. Wpis ten, w którym zapoznam Cię z dolegliwościami występującymi u kobiet ciężarnych dedykuję zwłaszcza facetom, którzy myślą, że ciąża to mały pikuś, a noszenie w brzuchu dziecka to sama

Został nam miesiąc "wolności"

Został nam miesiąc „wolności”

My tu sobie gadu, gadu, a czas leci. Dawno nie było wpisu o Andrzejku, a tymczasem okazuje się, że na polskiej ziemi pojawić powinien się on najpóźniej za miesiąc. Tak, termin porodu zbliża się nieubłaganie 😉 Wczoraj mieliśmy prawdopodobnie przedostatnią wizytę u ginekologa. Jeśli Andrzej nie będzie się spieszył, bo jeśli przyjdzie do nas wcześniej,

100 dni do porodu - napięcie rośnie :D

100 dni do porodu – napięcie rośnie :D

Pewien klasyk, komentator sportowy – zainteresowani będą wiedzieć o kogo chodzi, gdy jeszcze żył zwykł mawiać: „czas rozpocząć wsteczne odliczanie”. No i w naszej pięknej parentingowej historii też chyba zaczęło się właśnie wsteczne odliczanie. A to dlatego, że od planowanego terminu porodu dzieli nas zaledwie 100 dni. Zaledwie. Powoli zaczynamy wpadać w popłoch. Ja codziennie

Badania połówkowe - nadal wszystko jest w porządku

Badania połówkowe – nadal wszystko jest w porządku

Ale ten czas zapierdziela, nawet się nie obejrzałem, a już luty i nadszedł czas na drugie padania prenatalne. Gdybyście chcieli wiedzieć to dostając skierowania na te badania przysługują Wam one w całej ciąży dwu lub trzykrotnie, w klinice mogą Wam tego nie powiedzieć, więc ja Wam to mówię. My byliśmy dwa razy i trzeci się

Mamy pierwsze odczuwalne ruchy młodego

Mamy pierwsze odczuwalne ruchy młodego

Chyba każdy z nas oczekując na dziecko czeka w pierwszej kolejności na te chwile, w których będzie mógł po raz pierwszy poczuć ruchy swojej pociechy. Mnie przyszło czekać na to aż do dziś. A wierzcie mi, że nie mogłem się już doczekać, bo Kasia ruchy czuła znacznie wcześnie i wciąż dziwiła się, że ja tych

Będę miał synka! Jednak jest siusiak!

Będę miał synka! Jednak jest siusiak!

Ci z Was, którzy są bardziej spostrzegawczy, to na załączonym obrazku zobaczą pięknego, małego małego, w sensie, że siusiaka. To jest właśnie siusiak mojego zapowiadanego jako dziewczynka syna, który po prostu wcześniej wstydził się i nie chciał pokazać swoich walorów. Co ja mogę Wam powiedzieć. W czasie badania spociły mi się nieco oczy, a lekarz

Czyżby to miała być dziewczynka?

Czyżby to miała być dziewczynka?

Powiem Wam, że częstotliwość wizyt u ginekologów i innych lekarzy w ostatnim czasie jest dla mnie masakrycznie wysoka. Za wysoka. Dziś znowu byliśmy u ginekologa, tym razem na planowanej wizycie. Tak to już będzie co 4 tygodnie aż do rozwiązania 😉 Dziś kolejny raz usłyszeliśmy dobre wieści: dziecko dobrze się rozwija, rośnie, serduszko bije, wszystko

Pierwsze badania prenatalne, jest dobrze :-)

Pierwsze badania prenatalne, jest dobrze :-)

Dziś mieliśmy okazję odwiedzić Katowice i klinikę Gyncentrum, w której na koszt naszego pięknego Państwa przeprowadzono nam badania prenatalne. Powiem Wam, że doznania kosmiczne, głównie dlatego, że ta mała osóbka znajdująca się w ciele mojej żony wygląda jak kosmita 😉 W trakcie badań lekarz (z tego co pamiętam nie doktor) skorzystał ze swojej superanckiej wiedzy

Cała masa stresu - wizyta na pogotowiu

Cała masa stresu – wizyta na pogotowiu

Dzieciak się jeszcze nie urodził, a my już mamy powody do stresu. Tak się składa, że w dniu dzisiejszym musieliśmy jechać na pogotowie. Dlaczego? Niestety, ale u Kasi pojawiły się krewienia. A z uwagi na to, że o dziecko staraliśmy się bardzo długo, to oprócz krwi pojawiły się też inne płyny, a mianowicie łzy. W

Ah ten nasz NFZ, oni mnie słabią!

Ah ten nasz NFZ, oni mnie słabią!

Dziś mieliśmy okazję przekonać się, że polska służba zdrowia to dno i nie ma co na nich liczyć. Ja wiem, że przez pojedyncze przypadki nie ma co podsumowywać tak całości, ale jeśli coś mnie tak bardzo wkurza, to jakoś nie mogę tego przemilczeć. Słuchajcie co oni sobie wymyślili. Jak wiadomo, aby dostać w Polsce becikowe,

Pierwsza wizyta i pierwsze USG: bije serduszko!

Pierwsza wizyta i pierwsze USG: bije serduszko!

W poprzednim poście pisałem Wam o tym, że dość intensywnie myślimy o tym czy wybrać państwowego czy prywatnego ginekologa. Udało nam się dojść do porozumienia: zapisujemy się i do i prywatnie i państwowo, a jeśli od początku wszystko będzie w porządku, to będziemy stawiać na rozwiązanie bezpłatne – z NFZu. Tak się składa, że w

Przewiń do góry