Będę miał córeczkę!

Będę miał córeczkę!

Będę miał córeczkę!

Tak jest. W końcu nadszedł ten dzień, w którym mogę otwarcie powiedzieć Ci, że znamy już płeć naszego drugiego dziecka. Ja tam uważam, że 100% pewność to będziemy mieli w chwili, gdy ono się już urodzi. Innego zdania jest jednak lekarz mojej żony, który stwierdził, że dzieciątko rosnące w jej brzuszku jest dziewczynką.

No i nie da się z tym nie zgodzić. Tak się składa, że w czasie wczorajszego badania córcia była tak ułożona, że nie dało się nie dostrzec jej kobiecej strony. Żona pieje więc z zachwytu, bo gdzieś w głębi serca liczyła na to, że los sprawi, że będzie miała nie tylko zdrowego i wspaniałego synka, ale też córeczkę. I ja trochę też na to liczyłem. Jest super, aczkolwiek w głowie mej kłębią się w tej chwili różne myśli (dlatego napisałem trochę) i możesz być pewien, że w przyszłym tygodniu przygotuję jakiś dłuższy tekst, w którym odniosę się do całej tej sytuacji.

W każdym razie chciałem przekazać Ci kilka dobrych wiadomości, które wczoraj przekazał nam lekarz. Otóż córcia jest zdrowa i elegancko się rozwija, a planowany termin porodu to nadal końcówka marca. Wczoraj mała dziewczynka ważyła około 290 gram, więc rośnie jak na drożdżach, bo przy poprzedniej wizycie było, o ile pamiętam, poniżej 100g. Serce bije jej mocno i równiutko, więc nie mamy się czego obawiać. A obawialiśmy się.

Bo zdaje się, że dziś skończył się 19 tydzień ciąży, a Kasia wciąż nie odczuwa ruchów dziecka. A mniej więcej na tym etapie zaczęła odczuwać ruchy Andrzejka, w czasie swojej pierwszej ciąży. Więc byliśmy nieco zmartwieni, że coś może być nie tak.

Ale na całe szczęście z naszą córą wszystko jest w porządku.

Z Anią.

Spodobało się? Daj lajka lub udostępnij znajomym. Za każdym razem, kiedy tego nie zrobisz, uronię małą łezkę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *